Projekt, o którym już pisaliśmy – miał otworzyć buspasy dla motocykli
O możliwości dopuszczenia motocykli na wszystkie buspasy pisaliśmy już wcześniej (link do wcześniejszego artykułu). Nowelizacja Prawa o ruchu drogowym miała wprowadzić szereg zmian w ramach tzw. pakietu deregulacyjnego, obejmującego m.in. testy pojazdów autonomicznych, rejestrację profesjonalną czy wydłużenie uprawnień dla aut elektrycznych do korzystania z pasów dla autobusów.
Jedną z najgłośniejszych poprawek był właśnie zapis dopuszczający motocyklistów do wszystkich buspasów w kraju. Pomysł cieszył się dużym poparciem środowiska motocyklowego i był postrzegany jako krok w kierunku zwiększenia bezpieczeństwa – szczególnie w dużych miastach, gdzie motocykle mogłyby sprawniej omijać korki.
Weto przez zupełnie inny fragment ustawy
Decyzja prezydenta nie była jednak skierowana bezpośrednio przeciwko motocyklistom. Karol Nawrocki zawetował cały projekt ze względu na wątpliwości konstytucyjne dotyczące Funduszu Rozwoju Przewozów Autobusowych. Prezydent zakwestionował poprawkę skracającą okres dofinansowania przewozów z 10 do 3 lat i znoszącą obowiązek przekazywania niewykorzystanych środków na Rządowy Fundusz Rozwoju Dróg. To właśnie ten szczegół – niezwiązany z buspasami – doprowadził do całkowitego wstrzymania ustawy.
Co dalej z motocyklistami i buspasami?
W praktyce nic się nie zmienia – motocykliści nadal mogą korzystać z buspasów tylko tam, gdzie pozwalają na to lokalne przepisy.
Wiele samorządów (np. Warszawa, Kraków, Poznań, Wrocław) już wcześniej dopuściło ruch jednośladów na wybranych ulicach.
Decyduje o tym lokalne oznakowanie – jeśli na znaku F-10 widnieje piktogram motocykla, można wjechać. Jazda po buspasie bez pozwolenia to wciąż wykroczenie zagrożone mandatem 100 zł i 1 punktem karnym, a także możliwością ukarania za utrudnianie ruchu komunikacji miejskiej.
Choć weto prezydenta nie było wymierzone w motocyklistów, efekt jest jasny – zmiany w prawie nie wejdą w życie, a jednoślady nie zyskają ogólnokrajowego dostępu do buspasów. To spory zawód, bo propozycja była realnym krokiem w stronę bezpieczeństwa i płynności ruchu w miastach. Na razie motocykliści muszą nadal wypatrywać znaku z motocyklem przy buspasie, a temat – jak widać – wróci dopiero przy kolejnej nowelizacji ustawy.

