Narodziny nowej serii specjalnej
Triumph Motorcycles po raz kolejny udowadnia, że potrafi łączyć funkcjonalność z emocjami. Po premierze odświeżonych Tigerów w 2024 roku, producent z Hinckley zaprezentował właśnie zupełnie nowe odmiany: Alpine Edition i Desert Edition. Obie stanowią hołd dla dwóch skrajnie różnych, ale równie wymagających środowisk – górskich przełęczy i pustynnych przestrzeni.
Jak podkreśla Paul Stroud, Chief Commercial Officer marki:
„Edycje Alpine i Desert mają wszystko, czego można oczekiwać od Tigera – charakterystyczną moc, jakość i technologię, a do tego wyjątkowy design i świetną wartość. To ukłon w stronę motocyklistów, którzy zdobywają szczyty i przemierzają wydmy swoimi Tigerami.”
Alpine Edition – chłodna elegancja i szosowy kunszt
Edycja Alpine oparta została na szosowych wersjach GT Pro, zarówno w Tigerze 900, jak i 1200. To warianty stworzone dla kierowców, którzy cenią długie dystanse, wygodę i wysoką kulturę pracy.
Tiger 900 GT Pro Alpine Edition
Ten model wyróżnia się nowym malowaniem Snowdonia White & Sapphire Black z kontrastującymi detalami Aegean Blue. W standardzie otrzymujemy tłumik Akrapovič, gmole ochronne silnika, quickshifter oraz 7-calowy wyświetlacz TFT z systemem My Triumph. Zawieszenie Marzocchi (USD 45 mm) z ręczną regulacją, 180 mm skoku i opony Metzeler Tourance Next potwierdzają, że Alpine Edition to motocykl dla turysty, który lubi precyzję i stabilność.

Tiger 1200 GT Pro Alpine Edition
Większy brat dostępny jest w dwóch zestawieniach kolorystycznych:
- Satin Crystal White & Matt Metallic Grey z akcentami Caspian Blue,
- Ash Grey & Intense Orange – bardziej dynamiczna wersja o wyrazistym charakterze.
W standardzie znalazły się:
- podgrzewane siedzenia kierowcy i pasażera,
- radarowy system Blind Spot Assist oraz Lane Change Assist,
- półaktywne zawieszenie Showa (200 mm skoku z przodu i z tyłu),
- pięć trybów jazdy, aktywna redukcja napięcia wstępnego (obniżanie motocykla przy zatrzymaniu).
To najbardziej zaawansowany technologicznie Tiger w historii, łączący komfort klasy premium z wysokim poziomem bezpieczeństwa.

Desert Edition – off-roadowy charakter i siła przygody
Edycje Desert bazują na wersjach Rally Pro i zostały zaprojektowane z myślą o bezdrożach, żwirze i piachu. W porównaniu do modeli bazowych, wyróżniają się nie tylko stylistyką, ale też doposażeniem i lepszą ochroną.
Tiger 900 Rally Pro Desert Edition
Malowanie Urban Grey & Sapphire Black z akcentami Baja Orange natychmiast zdradza jego terenowy temperament. W standardzie znalazł się tłumik Akrapovič, dodatkowe gmole zbiornika paliwa oraz zawieszenie Showa USD 45 mm z 240 mm skoku. Wersja Desert posiada też tryb jazdy Off-Road Pro, dedykowany zaawansowanym motocyklistom, którzy chcą wyłączyć ABS i kontrolę trakcji na luźnym podłożu.

Tiger 1200 Rally Pro Desert Edition
Flagowy model Triumpha w nowej odsłonie jest dostępny w dwóch, mocnych zestawieniach kolorów:
- Satin Granite & Triumph Performance Yellow,
- Crystal White & Red (z akcentami Korosi Red i Cinder Red).
Podobnie jak w Alpine, mamy tu radarowy system asysty, ogrzewane siedzenia, półaktywne zawieszenie Showa i pełne oświetlenie LED z charakterystycznym światłem dziennym DRL. Desert Edition to definicja motocyklowej wszechstronności – od asfaltu po kamieniste trakty.

Stylistyka – górskie szczyty i pustynne wydmy
Triumph podkreśla, że nowe edycje to coś więcej niż zmiana kolorów. Każdy detal – od dziobu i paneli bocznych po grafikę i uchwyty – został zaprojektowany tak, by wzmocnić charakter motocykla.
Nowe logotypy Alpine Edition i Desert Edition symbolizują odpowiednio górskie szczyty i pustynne wydmy. Uzupełniają je matowe detale, kolorowe akcenty i subtelne kontrasty, które budują spójną tożsamość wizualną całej serii. W obu gamach zastosowano pełne oświetlenie LED, które nie tylko poprawia widoczność, ale też nadaje motocyklom bardziej „technicznego”, nowoczesnego charakteru.
Silniki T-plane – serce Tigera
Pod względem napędu Triumph pozostaje wierny swojej koncepcji:
- Tiger 900: trzycylindrowy silnik 888 cm³, 108 KM przy 9500 obr./min i 90 Nm przy 6850 obr./min,
- Tiger 1200: 1160 cm³, 150 KM przy 9000 obr./min i 130 Nm przy 7000 obr./min.
Charakterystyczny wał korbowy T-plane (kolejność zapłonu 1-3-2) łączy elastyczność dwucylindrówki z płynnością trzycylindrowca. Dzięki temu Tigery zapewniają natychmiastową reakcję na gaz przy niskich obrotach i mocny, liniowy przyrost mocy w wyższych zakresach. Obie jednostki spełniają normy Euro 5+, zachowując przy tym świetną kulturę pracy i efektywność paliwową.
Technologia i komfort
Wszystkie wersje Alpine i Desert oferują bogate wyposażenie z zakresu elektroniki:
- 7-calowy wyświetlacz TFT z My Triumph Connectivity,
- quickshifter, ABS Cornering, kontrola trakcji, tempomat,
- do 6 trybów jazdy (zależnie od wersji),
- możliwość montażu siedzenia obniżonego lub podgrzewanego (w 900 opcjonalnie, w 1200 – seryjnie).
Dodatkowo producent oferuje ponad 50 oryginalnych akcesoriów – od kufrów Trekker i Expedition, po dodatkowe oświetlenie, gmole i elementy komfortowe. Wszystkie są objęte tą samą gwarancją co motocykl.
Ceny i dostępność
Ceny prezetnują się następująco:
- Triumph Tiger 900 Alpine Edition od 74 990 zł
- Triumph Tiger 1200 Alpine Edition od 93 990 zł
- Triumph Tiger 900 Desert Edition od 77 990 zł
- Triumph Tiger 1200 Desert Edition od 97 990 zł
Triumph zapowiedział, że dzięki nowej polityce cenowej edycje Alpine i Desert oferują „zwiększoną wartość przy zachowaniu konkurencyjnej ceny” – w praktyce, lepsze wyposażenie przy niższej lub równej cenie względem wersji bazowych GT Pro i Rally Pro.
Adventure w pełnej krasie
Nowe Triumph Tiger 900 i 1200 Alpine oraz Desert Edition to nie tylko wariacje stylistyczne – to pełnoprawne rozwinięcie koncepcji adventure. W 900 po raz pierwszy pojawia się Akrapovič w standardzie, a w 1200 – radarowe systemy bezpieczeństwa i ogrzewane siedzenia. Całość uzupełniają nowe, dopracowane detale, spójny design i niezmiennie charakterystyczne silniki T-plane, które definiują przygodowego ducha Triumpha. Od pokonywania serpentyn po piaskowe wydmy – te motocykle są stworzone, by robić dokładnie to, do czego powstały: jechać dalej niż inni. A Ty, co myślisz o najnowszej propozycji od Triumph? Czy będzie to godny rywal dla np. GS 1300 czy GS 1300 Adventure?

