Nowy rozdział – pożegnanie z Testastrettą
Po ponad dwóch dekadach Testastretta przechodzi do historii. Jednostka, która przez lata napędzała Hypermotardy, Multistrady i pierwszą generację DesertX, ustępuje miejsca nowemu silnikowi V2 – 890 cm³, czterosuwowemu, chłodzonemu cieczą V-twinowi o kącie rozwarcia 90°, znanemu już z modeli Panigale V2, Streetfighter V2 i Multistrada V2.

Nowy silnik rozwija 110 KM przy 9000 obr./min i 92 Nm momentu obrotowego przy 7000 obr./min, czyli niemal tyle samo, co poprzednik, lecz z zauważalnie płynniejszym oddawaniem mocy. Dodatkowo wprowadzono zmienne fazy rozrządu zaworów dolotowych, co pozwala utrzymać wysoką elastyczność w całym zakresie obrotów.
Największa zmiana? Brak desmodromicznego rozrządu. Ducati rezygnuje z legendarnego systemu Desmo na rzecz konwencjonalnych sprężyn zaworowych i napędu łańcuchowego – to koniec epoki wymagających, kosztownych serwisów i początek prostszej, bardziej praktycznej technologii.

Lżejszy, zwinniejszy i bardziej nowoczesny
Jedną z największych zalet nowego DesertX V2 jest niższa masa. W porównaniu do obecnego modelu (463 lb / ok. 210 kg bez paliwa) wersja V2 powinna zrzucić nawet ponad 12–13 kg, dzięki zastosowaniu nowego silnika jako elementu nośnego konstrukcji. Ducati zrezygnowało z klasycznej kratownicy – teraz jednostka V2 pełni funkcję elementu strukturalnego ramy, co pozwala uprościć całość i poprawić sztywność.
Zawieszenie dostarcza KYB – w pełni regulowany widelec USD 48 mm oraz amortyzator z regulacją tłumienia i napięcia wstępnego.
Z tyłu pracuje nowy aluminiowy wahacz, a hamulce powierzono Brembo: z przodu podwójne tarcze 320 mm z czterotłoczkowymi zaciskami, z tyłu pojedynczy zestaw 260 mm.
Ducati utrzymało klasyczne dla ADV proporcje kół: 21 cali z przodu i 18 z tyłu, z oponami 90/90-21 i 150/70-18.

Stylistyka inspirowana Dakarem
Choć to zupełnie nowy motocykl, DesertX V2 zachowuje charakter inspirowany rajdami Dakar i legendarną Cagivą Elefant z lat 90. Podwójne reflektory LED z obwódką świateł dziennych, pionowa owiewka i wydłużone siedzisko tworzą klasyczną, surową linię ADV w stylu Ducati.
W kokpicie znalazł się nowy, szeroki ekran TFT w orientacji poziomej (dotychczas był pionowy) oraz możliwość dostosowania ustawień dźwigni biegów i pedału hamulca do jazdy siedzącej lub stojącej.
Premiera w lutym, w salonach od czerwca 2026
Ducati zapowiada pełną prezentację modelu DesertX V2 na luty 2026, a pierwsze egzemplarze mają trafić do salonów – w tym europejskich – latem przyszłego roku. Włoski producent nie zdradził jeszcze ceny, ale wszystko wskazuje na to, że nowy DesertX będzie pozycjonowany powyżej obecnej wersji z silnikiem 937 Testastretta.
Czy warto czekać?
DesertX V2 to nie tylko nowy model – to symboliczny koniec epoki Testastretty i początek nowej ery w historii Ducati. Lżejszy silnik, prostsza konstrukcja i bardziej uniwersalny charakter mogą sprawić, że nowy DesertX stanie się jeszcze lepszym towarzyszem długich podróży i wypraw off-road. Jeśli Ducati zachowa balans między charakterem a praktycznością – to może być najciekawszy adventure klasy średniej 2026 roku.

